czwartek, 18 kwietnia 2019

Dracula: Męskość i czosnek

Tytuł: Dracula
Autor: Bram Stoker
Wydawnictwo: Vesper
Rok wydania: 2018 [1897]
Gatunek: horror
Ilość stron: 428
Ocena: 6/10


Jako współcześni czytelnicy, mamy pewną przewagę nad czytelnikiem, czy autorem wiktoriańskim. Po pierwsze, Drakula oraz postacie wampirów są nam bardzo dobrze znane dzięki ich ciągłej obecności w naszej kulturze. Po drugie, rozumiemy lepiej lub gorzej konwencje i obyczaje XVIII wieku i podchodzimy do nich najczęściej niechętnie lub ironicznie.


Jak taka przewaga wpłynęła na mnie podczas czytania tego klasyka grozy? Uważam,że "część pierwsza", do czasu śmierci Lucy, jest takim dobrym horrorem klasy B. Czytając książkę zazwyczaj o porze nocnej, potrafiłam się zaniepokoić niektórymi obrazami, na przykład gdy Drakula wychodził z zamku przez okno i poruszał się jak jaszczurka. Niestety, z początkiem planowania zabicia przemienionej Lucy nie mogłam się powstrzymać przed coraz bardziej ironicznym spojrzeniem na fabułę. Wciąż była ona całkiem zabawna, ale pod innym kątem. Reszta książki to takie zbieranie drużyny i plany zabicia króla demonów... znaczy Nosferatu. Cała szóstka naszych bohaterów natychmiastowo nazywa się psiapsiółkami i wymienia się pamiętnikami. Brakowało tylko bitwy na poduszki. Chociaż była impreza z krucyfiksami i wodą święconą (bohaterka prawie zalicza zgon).

Jedna rzecz jest naprawdę ciekawa - autor, bardziej nieświadomie, w pewien sposób podkopuje wiktoriańską ideę męskości, gdyż kobieta, która powinna być aniołem domowego ogniska, a nie latać z Winchesterem na mrozie, myśli najlogiczniej. Autor często wsadza w usta Van Helsinga, że Mina ma w istocie męski umysł.A może po prostu to oni zbabieli. Trochę to komiczne, szczególnie, że autor widocznie chciał zbudować bohaterów jako nieskazitelnych herosów niosących jak pochodnię najlepsze cechy ich epoki.
hihi

1 komentarz:

  1. Wspaniała, ponadczasowa książka, dziś przemielona przez popkulturę pod każdym możliwym względem.Z dzisiejszej perspektywy owszem infantylna, ale która książka z epoki wiktoriańskiej taka obecnie nie jest? Drakula Stokera bazuje na typowych kliszach epoki - a bohaterowie nie zbabieli, po prostu skądś przecież musiała się wziąć nazwa tej epoki, a wzięła się nie od króla, a królowej...

    OdpowiedzUsuń